Czy ktokolwiek wyobraża sobie jazdę samochodem w grobowej ciszy? Chyba tylko kierowcy karawanów. Radio to podstawa, choć coraz częściej dla niektórych to za mało. Niezbędny jest system nagłaśniający, popularnie zwany car audio. To właśnie on, wraz z koniecznym sprzętem zmieni wóz w salę koncertową, na której występować będą tylko nasze ulubione gwiazdy.

Nagłośnienie poza dobrym brzmieniem musi się równie dobrze prezentować. Często bowiem na różnego rodzaju zlotach pojazdów tuningowanych odbywają się zawody car audio. Sprzęt nagłaśniający montowany jest najczęściej zarówno z przodu jak i z tyłu.

Jeśli chodzi o przednie to zwykle producenci wypuszczają modele aut, które fabrycznie już mają przeznaczone miejsce na sprzęt nagłaśniający. Jest to kokpit samochodu oraz dające lepsze efekty i możliwości, montaż głośników w drzwiach.

Prawdziwym melomanom to jednak nie wystarczy. Dlatego inwestują jeszcze w nagłośnienie tylne. W przypadku 5 drzwiowych samochodów, sprawa jest uproszczona, bowiem właśnie w tylnych drzwiach umieszcza się dodatkowe głośniki. Kiedy dysponujemy 3 drzwiowym autem typu hatchback sprzęt montowany jest na tylnej półce.

W bagażniku poza głośnikami montuje się często także wzmacniacz oraz subwoofer. Wszystko po to, aby jakość dźwięku była jak najlepsza, a przy okazji było czym “poszpanować” wśród znajomych.

Do tego dorzucić dobry odtwarzacz, nieco car wideo, by oglądać teledyski, trzech najlepszych przyjaciół i impreza na czterech kółkach jak się patrzy.